„Był to rok niewytłumaczalnych katastrof budowlanych. Mosty i kamienice, które przetrwały najcięższe bombardowania, nagle pękały na pół lub zawalały się bez ostrzeżenia, mimo braku nalotów w danej chwili. Rządowe komunikaty lakonicznie informowały o zmęczeniu materiału, wybuchach gazu czy akcjach sabotażowych, jednak w prywatnych zapiskach strażaków i policjantów powtarza się motyw zdumienia – brak lejów po bombach, brak śladów ognia, jedynie gruz i przerażająca cisza. W kolejkach po racjonowaną margarynę szeptano o nowej, cichej broni Hitlera, nie zdając sobie sprawy, że prawda mogła być znacznie dziwniejsza. Społeczeństwo brytyjskie w 1942 roku żyło w stanie podwójnego oblężenia: fizycznego, narzuconego przez wojnę światową, i psychicznego, wynikającego z poczucia, że w mroku czai się coś jeszcze – coś, czego nie obejmowały radary RAF-u, a co sprawiało, że nawet najodważniejsi woleli nie wychodzić z domu po zmroku bez wyraźnej potrzeby.”
- The Untold History of the Home Front, Alistair C. White
Rok 1942 w Wielkiej Brytanii to okres surowej egzystencji, wszechobecnego chłodu i podejrzliwości, w którym oba światy zlewają się w jedną szarą rzeczywistość „domowego frontu”, gdzie mugole w pocerowanych ubraniach przemykają przez zaciemnione miasta, ściskając w dłoniach kartki na żywność i nasłuchując wycia syren, a czarodzieje – zmuszeni do skrajnej ostrożności, by nie zostać wykrytym przez wszechobecne patrole wojskowe i radary – również odczuwają dotkliwe skutki wojny, gdyż magia nie potrafi stworzyć jedzenia z niczego, a import eliksirów czy rzadkich składników jest zablokowany przez działania armii Grindelwalda na kontynencie; jest to czas, w którym nocne niebo jest tak samo śmiertelnie niebezpieczne dla pilotów RAF-u, jak i dla podróżujących na miotłach, Ministerstwo Magii po cichu i w pośpiechu sprząta skutki magicznych potyczek, maskując je jako wybuchy gazu czy efekty nalotów Luftwaffe, a całe społeczeństwo – bez względu na to, czy posiada różdżkę, czy maskę przeciwgazową – żyje w rytmie drastycznych wyrzeczeń, braku zaufania do obcych i desperackiego wyczekiwania na koniec koszmaru, który ogarnął całą Europę.
☀ • ✶ • ☽
❝ROK:
1942
❝PORA ROKU:
Zima
❝POGODA:
Grudzień 1942 to czas, gdy świat definitywnie zastyga w surowym, lodowatym uścisku, a rześkość jesieni zmienia się w gryzący mróz, który przenika przez najgrubsze wełniane płaszcze i szczypie w policzki przy każdym oddechu. Niebo, zasnute ciężką płachtą ołowianych chmur, rzadko przepuszcza bladawe promienie słońca, oferując w zamian niemal nieustanny taniec wirujących płatków śniegu, które grubą, białą warstwą szczelnie otulają zamkowe wieże i ukrywają błonia pod nieskazitelną bielą. Wczesny mrok zapada gwałtownie, gasząc krótkie dni i zmuszając do szukania schronienia przy trzaskającym ogniu w kominkach, podczas gdy lodowaty, północny wiatr wyje w niszach okiennych i zamienia taflę jeziora w martwe, gładkie lustro czarnego lodu.
❝FAZA KSIĘŻYCA:
W grudniu 1942 roku cykl księżycowy rozpoczyna się od fazy ubywającej, prowadzącej do nowiu, który 8 grudnia pogrąża zimowy krajobraz w gęstym, aksamitnym mroku, rozświetlanym jedynie bielą śniegu. Połowa miesiąca przynosi powolny wzrost srebrzystego sierpa, który zmierza do pierwszej kwadry 15 grudnia, by wreszcie 22 grudnia rozbłysnąć pełną, lodowatą tarczą, górującą nad zamarzniętym światem w najdłuższą noc roku. Ten surowy, trupi blask pełni odbija się od zlodowaciałych połaci ziemi z niemal oślepiającą mocą, czyniąc nocne niebo nienaturalnie jasnym i obnażając każdy ruch w pustym pejzażu, co w wojennej rzeczywistości odbierało złudne poczucie bezpieczeństwa płynące z cienia.